niedziela, 10 czerwca 2012

Marzenie

....by bliskie mi osoby byly szczesliwe, sprawialo, ze ja stawalam sie coraz bardziej nieszczesliwa, przygnebiona o coraz wiekszym pesymistycznym nastawieniu.
Bo nie mozna komus ofiarowac szcescia, nawet jesli by sie chcialo dac wlasne. Czlowiek musi czoc je w srodku siebie. Droga do szczescia prowadzi przez zrozumienie same go siebie. Martwiac sie nie dzialam, nie pomagam! Zamartwianie sie pogarsza sytuacje. Rozumiejac siebie, mam zrozumienie dla innych, a wtedy tylko moge im pomoc oraz potrafie obdarzyc ich miloscia, a to najpiekniejszy dar.
O to bysmy czoli go w sobie oraz dzielili sie nim z innymi prosze Tatka.
A ja zabieram sie do spelniania marzen - tych, ktorym moge pomoc sie spelnic.
 Wam zycze duo zrozumienia. Buziaki
































































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz