Jedna z nas cierpi... wiec druga również nie potrafi być szczęśliwa. Starając się zrozumieć co czujesz, oraz depcząc po palcach śmierdzącemu dołowi olśniło mnie, wiec otwórz oczy kochana i czytaj uważnie. W każdym cierpieniu ukryta jest jakaś lekcja. Ta na pierwszy rzut oka jest banalna - Nie brać się za ciuli! tak, to wiadome. Myślę, że chodzi jednak o coś głębszego. Czasami człowiek robi sam sobie krzywdę, podświadomie wybierając to co dla niego niewłaściwe [wydaje mi się, że jest tak ponieważ myśli, że nie zasługuje na więcej (w tym przypadku na kogoś lepszego)]. Jeśli jest tak, jak myślę, Kochana nawet nie wiesz jak się mylisz - zasługujesz na księcia na białym rumaku, zasługujesz na cudowne życie, na wiele pięknych chwil. Wystarczy tylko prosić o to i nie bać się walczyć. Kochana pamiętaj, że moc jest z nami. Ona naprawdę jest w nas, więc nie można jej zmarnować. Przebacz sobie i tym, którzy Cię skrzywdzili i zacznij od nowa:)
Życzę Ci na nowej drodze życia szczęścia i pomyślności oraz słońca czyli energii. A w prezencie wspomnienia pięknych chwil i o nich teraz myśl;)
p.s. pamiętaj o radach Anioła: słuchaj pozytywnej muzyki, ubieraj się kolorowo, uśmiechaj się (nawet jeśli miałoby to być prze łzy), no i jedź (ale tylko pyszności:)) kochaj siebie (bo jo cie kochom) i ludzi to cudowne uczucie
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz