skonczylo sie a nie bylo konca
mowiac zegnaj bez pozegnania
opusciles mnie bez rozstania
wciaz tu jestes
codziennie przypominasz mi ze we mnie goscisz
staram sie na Ciebie gniewac
lecz nie potrafie
widze jak mnie uczyles milosci,
dawales wsparcie, sluchales.
Stalam sie bogatsza
nie mowie o prezentach!
jednak Duszami chcialam bysmy sie dzielili....
Widze tez Twoja dobroc, ktora mnie wzmacniala
dodawala sil
lecz bylo cos jeszcze
wciaz nie jestem pewna jak to nazwac
ukrywa sie pod lukrowa polewa
udawanie ze nic takiego nie istnieje
nie polepsza ale niszczy
To nie brak zrozumienia
zrozumiec mozna kazdego jesli sie chce!
Czy to obojetnosc?
Ciesze sie, ze powiedziales bym nie czekala
jak rozdawac prezenty to tym, ktorzy ich potrzebuja
ofiarowac serce temu, ktoremu zalezy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz